On Sun, 31 Jul 2005 20:27:51 +0200
Dominik Zabłotny <dominz@xxxxx> wrote:
>
> Mam wrażenie, że porównywanie GConf i rejestru Windowsa jest trochę nie
> na miejscu. Po pierwsze, GConf nie ładuje do pamięci wszystkiego jak
> leci, po drugie przechowuje dane w postaci tekstowej. Centralne
> narzędzie do zmiany ustawień jest *bardzo* przydatne przy
> administrowaniu wieloma desktopami i kontami użytkowników i do tego celu
> głównie powstało. Poza tym GConf dodaje kilka bajerów bardzo wygodnych
> dla programisty - automatyczna obsługa wielu instancji programu,
Moze i masz racje, ze przydatne jest przy pisaniu programow. Jednak pomimo ze
dane sa trzymane w postaci tekstowej, nie oznacza to wcale ze sa
human-readable, a IMHO xml jest machine-readable, a z tym human-readable juz
troche gorzej.
Jako administrator, nie widze wcale wygody w GConf'ie. Rownie dobrze moge
przekopiowac pomiedzy maszynami/kontami pliki konfiguracji, jak i swoisty
'rejestr' czyli katalog gconf'a. A co kopiuje, wiekszej roznicy juz nie robi ;)
Taki system konfiguracji niech i sobie bedzie i zyje, bol moj jest w tym, ze
utrudnia to uzytkownikom takich programow reczna modyfikacje konfiguracji
(wiem, moja opinia niewiele zmieni w kolejnych wydaniach gnome'a, ktore
niestety [IMHO] ida w zlym kierunku)
--
[ JID: madman@xxxxxxxxxxxxxxxxx ] [ http://madman.2ya.com ]
pgpbe0WecOib9.pgp
Description: PGP signature
--
ubuntu-pl mailing list
ubuntu-pl@xxxxxxxxxxxxxxxx
http://lists.ubuntu.com/mailman/listinfo/ubuntu-pl
|